Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2006-10-30 13:41:44

Tam, gdzie kończy się droga...

Nekropolia w Szewnie

Za kilka dni odwiedzimy groby najbliższych, w skupieniu wspominać będziemy wspólnie spędzone chwile. Przez te kilkadziesiąt godzin zatrze się granica pomiędzy życiem a śmiercią, nad którą w pogoni za codziennymi sprawami niewielu z nas się zastanawia. Tych, którzy odwiedzą cmentarz w Szewnie do refleksji nad przemijającym życiem może skłonić sentencja znajdująca się na przycmentarnej kaplicy: "Bóg widzi, czas ucieka, śmierć goni, wieczność czeka".

Cmentarz w Szewnie to niewątpliwie najstarsza nekropolia w okolicy Ostrowca Św. Przy kościele, o którym pierwsze zapiski datują się na rok 1326, grzebano zmarłych z Szewny i najbliższych okolic. Cmentarz kościelny usytuowany był najprawdopodobniej na południe od plebani. Świadczyć o tym mogły liczne szczątki ludzkie wykopywane podczas prac budowlanych czy porządkowych. Jednak nie był to jeszcze obecny kompleks kościelny. W latach 1775-1777 powstał kościół fundacji ks. Sebastiana Pisulewskiego, który zaprojektował arch. ks. Józef Karśnicki. Kiedy zaborca austriacki zabronił pochówku na cmentarzach przykościelnych, na północny wschód od zabudowań kościelnych, przy skrzyżowaniu dróg na Kielce i do Gromadzic, usytuowano cmentarz, datowany na rok 1798. Data ta umieszczona jest na kamiennym krzyżu oplecionym winoroślą, który znajduje się na terenie nekropolii.

Obecny kształt i ogrodzenie szewieński cmentarz zyskał zaledwie 100 lat temu, dzięki ówczesnemu proboszczowi parafii ks. Banaszkiewiczowi. Powiększono wtedy obszar cmentarza o 3 morgi (cała powierzchnia wynosiła niewiele ponad 2 ha). W 1902 roku ogrodzono cmentarz, zamykając cały teren kamiennym obmurowaniem, w którym znajdują się trzy wejścia. Główne mieści się niemal naprzeciw kościoła. Obok znajduje się kaplica cmentarna, spełniająca też rolę prosektorium. Na zaokrąglonym narożniku (skrzyżowanie ulic Langiewicza i Armii Ludowej) znajduje się nisza, w której umieszczona jest figura NMP na postumencie.

Najstarsze mogiły na szewieńskim cmentarzu usytuowane są w pobliżu wspomnianego już kamiennego krzyża z datą 1798. Zachowane nagrobki pochodzą z czasów późniejszych, z lat trzydziestych XIX wieku. Należą między innymi do nich klasycystyczny nagrobek Wincentego Paliszewskiego, żołnierza armii carskiej zmarłego w 1863 r. w wieku 42 lat, czy podpułkownika wojsk polskich Kazimierza Majewskiego (zm. w 1838 roku).

We wschodniej części cmentarza przy murze była kiedyś kwatera wojenna. Łącznie na cmentarzu znajdowało się 77 grobów ze 116 pochowanymi żołnierzami. Pochowani w niej byli żołnierze armii niemieckiej i austro-węgierskiej oraz rosyjskiej polegli w latach 1914-1915. Groby nie zachowały się do dziś.

Trudno będąc na szewieńskim cmentarzu przejść obojętnie obok głównej kaplicy, która upamiętnia proboszczów parafii p.w. św. Mikołaja w Szewnie. Na tylniej ścianie budynku, frontem do całości cmentarza znajdują się płyty z nazwiskami kolejnych gospodarzy kościoła. Tuż obok pochowany jest ks. infułat Marcin Popiel (1904-1991), proboszcz szewieńskiej parafii od 1946 r. aż do swojej śmierci, Zasłużony Obywatel Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego.

Drugą kaplicą na cmentarzu jest kaplica Wielopolskich, byłych mieszkańców pałacu w pobliskich Częstocicach. Na przebywających na szewieńskim cmentarzu na pewno robi wrażenie grobowiec rodziny Klepackich. Inżynier Władysław Klepacki (1855-1911) był zawiadowcą odcinka linii kolejowej Skarżysko-Ostrowiec, a później założył cegielnię pod Ostrowcem. Okazały jak na owe czasy grobowiec z czarnego marmuru robi wrażenie. Uwagę przyciąga też rzeźba na nagrobku rodziny Łabęckich z 1901 roku. Hipolit był w latach 50-tych i 60-tych XIX wieku magazynierem cukrowni "Częstocice". Jest to charakterystyczny anioł oparty o kamienny pylon.

Na szewieńskiej nekropolii także spoczywa długoletni lekarz Zakładów Ostrowieckich dr Adam Wardyński i patron jednej z ostrowieckich ulic, jak też architekt Tadeusz Rekwirowicz, który zaprojektował kościół pod wezwaniem  NSJ w Ostrowcu, bramy żelazne do kościoła Św. Michała w Ostrowcu i do klasztoru w Św. Katarzynie. Pochowani tu są m.in. wieloletni dyrektor Zakładów Ostrowieckich Mieczysław Iwaszkiewicz, Józef Byczewski, dyrektor cukrowni "Częstocice", Wojciech Janicki, chemik Zakładów Ostrowieckich zmarły w 1960 r., Henryk Dziaczkowski (zm. w 1907 r.) urzędnik kolei i dyrektor chóru Towarzystwa Śpiewaczego "Lutnia Ostrowiecka", Roch Burda, długoletni nauczyciel szkoły w Częstocicach.

Cmentarz w Szewnie to miejsce pochówku ludzi, którzy oddali swoje życie w walce o wolność Ojczyzny. Tuż obok kaplicy Wielopolskich znajduje kamienny pomnik: "Żołnierzom polskim powstania styczniowego". Wykonany z bloku piaskowca krzyż ma ramię zawierające datę 1863. Na jego płaszczyźnie wykuta jest sylwetka orła, który w szponach trzyma miecz i krzyż. Na granitowej płycie umieszczono grupy napisów wykonane z metalowych liter. Pomnik stanowi upamiętnienie pochowanych na cmentarzu powstańców zmarłych z ran po bitwach bodzechowskiej i opatowskiej oraz potyczce

w okolicach Częstocic. Pomnik w opisanym kształcie został odsłonięty w styczniu 2002 r.

W ziemnej mogile rodziny Iwaszkiewiczów spoczywa Hipolit Iwaszkiewicz, inżynier uczestnik powstania 1863 r., zm. d. 22 maja 1919 r.

Nie sposób nie wspomnieć o pomniku z płaskorzeźbą przedstawiającą modlącego się Chrystusa. To grób Antoniego Życkiego, ucznia V klasy gimnazjum męskiego w Ostrowcu, który jako jeden z 20 ochotników z tej szkoły, zgłosił się do armii i jako żołnierz 6 pułku ułanów poległ 13 X 1920 na Wołyniu, w wojnie polsko-bolszewickiej.

Spoczywają tu również żołnierze Września. Wraz z innymi z pododdziału Wojska Polskiego, mieli za zadanie obronę mostu Romanowskiego na rzece Kamiennej. Załoga mostu stawiła opór czołgom niemieckiej 3 Dywizji Lekkiej, która 7 IX wkroczyła do Ostrowca. Rankiem 8 IX Niemcy zaatakowali most z dwóch stron: od szosy z Bielin i wzdłuż torów, od stacji kolejowej Boksycka. Walka trwała kilka godzin. Zginęło 6 żołnierzy WP (kilku rannych Niemcy dobili), a część wycofała się przepływając Kamiennę.

Tuż obok znajduje się nagrobek trzech żołnierzy AK poległych podczas akcji porwania komisarza niemieckiego miasta Ostrowca B. Motschalla: Mariana Cisowskiego ps. "Cichy" lat 20, Jana Kocjana ps. "Śpioch" "Leń" l. 31 i Jerzego Żaka ps. "Smok" l. 23. Wymienieni wraz z Zygmuntem Nowakowskim i Czesławem Szymańskim ps. "Mściciel" porwali Motschalla sprzed hotelu przy ul. Boernera (obecnie Sandomierska) na oczach wielu ludzi. Samochód z porwanym ruszył przez Częstocice do Chmielowa. Świadkiem porwania komisarza, była jego sekretarka, która wszczęła alarm. W ciągu kilku minut 60 żandarmów ruszyło w pościg. Defekt samochodu spowodował, że Niemcy dogonili samochód z Motschallem w Chmielowie. Partyzanci wyskoczyli z samochodu i ostrzeliwując się zaczęli się wycofywać. Niestety, od kul karabinów maszynowych zginęli Cisowski, Kocjan i Żak.

Tu pochowany jest Tadeusz Mittelstaedt, żołnierz AK poległy w wieku 27 lat 3 VII 1944 r. w bitwie pod Sulisławicami, jak też Jan Rogala ps. "Klin". W okresie okupacji niemieckiej należał do oddziału partyzanckiego Armii Krajowej pod nazwą "Rogacze" powstałego w marcu 1944 r. Zginął 9 maja 1944 r. w potyczce pod Jałowęsami. Żołnierzem AK był urodzony w 1904 r. Kazimierz Baran, który przywiózł w okolice Szewny Dobiesława Damięckiego (ojca aktorów Damiana i Macieja), podejrzewanego o udział w zamachu na aktora kolaboranta Igo Syma, ukrywał się na Podszkodziu. Baran pomagał rodzinie Bojanowskich (pod takim nazwiskiem ukrywał się Damięcki), dostarczając żywność. Zmarł 30 XII 1977 r. Żołnierzem AK był Zdzisław Kocerka, który zginał w 1943 r. w wieku 16 lat.

Tu też spoczywają znani przedwojenni sportowcy KSZO. Pięściarz Stanisław Frańczak, zaangażowany w działalność konspiracyjną, rozstrzelany został przez Niemców w Iwaniskach w 1943 r. Sportowcami byli uczestnicy zamachu na Motschalla. Kocjan był bokserem a Żak piłkarzem. Na wprost nagrobka Tadeusza Mittelstaedta, w skromnej ziemnej mogile, pochowany jest jego przyrodni brat Mieczysław (1916-1944), biegacz KSZO na 400 i 800 m. Swoje najlepsze rezultaty - 49,6 i 1.54,8 - uzyskał w Ostrowcu w latach 1937-38. Szkoda, że nie powtórzył ich na mistrzostwach Polski, w których jedynym jego sukcesem było czwarte miejsce w sztafecie 4x400 m w barwach Wimy Łódź.

W rodzinnym grobowcu spoczywa Dobrosław Kostkowski. Kolarz i lekkoatleta. W 1939 r. brał udział jako ochotnik w wojnie obronnej, a następnie działał w konspiracji w ZWZ i AK. Był żołnierzem I Pułku Ziemi Iłżeckiej Armii Krajowej. Po zakończeniu działań wojennych należał do współorganizatorów reaktywowanej w 1952 r. sekcji kolarskiej KSZO. Będąc fotoreporterem gazety zakładowej huty "Walczymy o stal" utrwalał życie Ostrowca. W Szewnie spoczywa Bronisław Kubicki, pięściarz i szkoleniowiec w okresie powojennym, dla którego uczczenia rozgrywany jest cykliczny memoriał jego imienia.

Nie sposób wymienić wszystkich, którzy swój ostatni ślad zostawili na szewieńskim cmentarzu, a za życia zapisali się w historii lokalnej społeczności, bowiem kazdy z nas pozostawią jakąś cząstkę siebie, będąc wyjątkowym dla najbliższych.

/W. Frańczak/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 5178 razy,
ostatnio: 2018-12-19 14:17:45

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
2018-11-27 10:52:55 ~Gość
To dlaczego mogile Mieczysława Mittelstaedta, a także mogile jego brata, grozi rozebranie?
2011-02-13 15:00:47 ~Gość
pałac w szewnie
  Redakcja nie odpowiada za treść wypowiedzi.
<<<   v   >>>  

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 229       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij