Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2003-10-13 18:26:00

Sentymentalny powrót Miry

      Podczas swojej ostatniej wizyty w Ostrowcu Mira Kubasińska narzekała, że wielokrotnie chciała zagrać w swoim rodzinnym mieście, ale nie udawało się zorganizować koncertu.


    Teraz się to udało, aż dwukrotnie, bo najpierw w styczniu wokalistka zagrała kameralny koncert w Klubie "Perspektywy", a w sobotę już na dużej scenie z dziewięcioosobowym zespołem zaśpiewała w blasku jupiterów.


    To był dość sentymentalny powrót, bo na tych samych deskach ZDK przed kilkudziesięcioma laty występowała w zespole tanecznym.


    Co można powiedzieć o Mirze po tylu latach. Że nadal jest posiadaczką wspaniałego głosu, czego dała przykład w sobotę. Potwierdziła ona również, że najlepiej czuje się w nagraniach dynamicznych, które pozwalają jej poczuć się na scenie, jak kiedyś z Brekoutem. Niestety takowych w programie koncertu zbyt wiele nie było.


    Ogólnie materiał, który został zaproponowany ostrowieckiej publiczności, w stosunku do swojego pierwowzoru został jak gdyby wywrócony od wewnątrz. Na miejsce big bitowej żywiołowości wrzucone zostały ciepłe, ilustracyjne klimaty. Z utworów, których atutem była prostota i jasna linia melodyczna, zrobiono kilkuminutowe suity, co prawda świetne w odbiorze, ale nazbyt nowoczesne jak na standardy polskiej muzyki rozrywkowej. Nie wiedzieć czemu kompozycje przypominały te wyjęte żywcem z "Upojenia" Jopek & Metheny' ego (uwzględniając różnicę klas), choć nie wiadomo czy to zarzut, czy atut.


    Najcieplej publiczność przyjęła finałowe- "Wyspę" oraz "Gdybyś kochał hey", które poderwały wszystkich do zabawy i zmusiły do kilkuminutowych braw. Zresztą okazało się, że w naszym mieście Mira ma nadal wielu fanów żywiołowo reagujących na jej występach pamiętających erę Brekoutu.


    Tak czy owak sobotni koncert był sukcesem. Szczególne ukłony należą się w kierunku ostrowieckich muzyków, którym udało się wspólnie stworzyć projekt, mający szansę stać się świetnym składem koncertowym, nie tylko od okazji, ale i na co dzień. Nie od dziś wiadomo, że mamy uzdolnionych instrumentalistów, którzy doskonale radzą sobie w najróżniejszych formacjach z najlepszymi gwiazdami polskiej sceny, niestety ich wspólne występy to rzadkość. Tym razem wystąpili razem pod wodzą ojca chrzestnego pomysłu- "Mira Kubasińska Group"Andrzej Chochoła. To właśnie on bezsprzecznie panował na scenie, po raz pierwszy "żonglując" nie tylko dźwiękami, ale i czterema gitarami.


    Dzielnie wtórowali mu Szymon Pocheć (klawisze), Grzegorz Gołębiowski (bas), Marek Motylski (perkusja), Wojciech Kidoń (conga, inst. perkusyjne).


    Wokalnie artystkę wspierał miły dla oka i ucha chórek w składzie- Katarzyna Wanat, Monika Wanat, Monika Marzec.


    pas


Miejskie Centrum Kultury składa podziękowania dla Studia Grafiki Użytkowej "MI- GRAF" oraz Biura Ochrony Osób i Mienia "Skorpion".


   

/ /

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 17957 razy,
ostatnio: 2019-06-19 17:45:30

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 231       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij